piątek, 3 grudnia 2010

LE: "Lewy" się pokazał! Najpierw pudłował, ale w końcu...

Polski napastnik zdobył pierwszą bramkę w europejskich pucharach w barwach Borussii. A mógł spokonie ustrzelić hat-tricka!

Borussia Dortmund grała z Karpatami Lwów. I to z trzema kadrowiczami Franciszka Smudy w wyjściowym składzie - Łukaszem Piszczkiem, Jakubem Błaszczykowskim i Robertem Lewandowskim.

Ten ostatni był obserwowany ze szczególną uwagą przez szkoleniowca BVB Juergena Kloppa. Do tej pory Polak był wystawiany głównie w roli dżokera. Były zawodnik "Kolejorza" otrzymał szanse gry w pierwszej "11" dzięki kontuzji Lucasa Barriosa.

"Czuję, że to moja szansa, dlatego będę się starał z całych sił, aby udowodnić, że zasługuję na zaufanie" - mówił w wywiadzie dla "Super Expressu" polski napastnik.

Początku spotkania z Karpatami Lwów "Lewy" nie może zaliczyć do udanych. Już w pierwszej minucie zmarnował niezłą okazję. Minęło kilkanaście minut i... jeszcze lepsza sytuacja.

Na szczęście pod koniec meczu
Polak zdołał się zrehabilitować i strzelił pierwszego gola w LE w barwach Borussii! Z... minimalnego spalonego, ale to już nie zmartwienie naszego reprezentanta.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz